Sceny rodem z serii gier komputerowych Grand Theft Auto rozegrały się jakiś czas temu w Chicago, gdzie niezidentyfikowany mężczyzna postanowił rzucać kamieniami w przejeżdżające samochody. Dlaczego to robił? Nie wiadomo. Wiadomym było jednak to, że któryś z kierowców nie pozostanie obojętny na taką postawę. I stało się.
GTA w prawdziwym życiu
Anonimowy wandal w pewnym momencie cisnął kamieniem w stronę samochodu marki Ford, przejeżdżającego na przeciwległym pasie ruchu. Kamień najpewniej nie uderzył w pojazd, ale kierowca zauważył, że jest celem agresji. Zamiast przyspieszyć, zwolnił i prawdopodobnie krzyknął coś w stronę napastnika. Ten w reakcji rzucił w stronę auta kolejnym przedmiotem podniesionym z chodnika. Kierowcy puściły nerwy.
Kierujący Fordem wpadł w szał, zawrócił, wjechał na chodnik i z gazem wciśniętym w podłogę ruszył w stronę agresora. Co się stało dalej? Zobaczcie sami.
Wśród komentujących ten dość ochoczo repostowany w sieci film nie brakowało osób popierających działanie kierowcy. Czy odpowiadanie agresją na agresję to właściwa droga? Nie jestem pewny czy powrót do samosądów jest dobrym pomysłem.
Maksym SłomskiZ branżą dziennikarstwa technologicznego związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe Telekomunikacji Polskiej, czyli Internet na godziny i granie z kumplami po lekcjach w kafejkach internetowych. Na Instalki.pl newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ciągłego ulepszania swojego komputera stacjonarnego, czochrania kotów, Mazdy MX-5, siatkówki i biegania na średnich dystansach. Wyznawca filozofii xD.