Microsoft prosi deweloperów, by w czasie pandemii nie zapychali Xboksa aktualizacjami

Wojtek BłachnoSkomentuj
Microsoft prosi deweloperów, by w czasie pandemii nie zapychali Xboksa aktualizacjami
Panująca na świecie pandemia koronawirusa spowodowała niesamowity wzrost obciążenia Sieci. Niespotykana nigdy wcześniej liczba osób pracuje zdalnie, a po godzinach pracy wiele z tych osób zostaje w domu w ramach dobrowolnej lub przymusowej kwarantanny. Wolny czas organizują, korzystając właśnie z dobrodziejstw, jakie daje dostęp Sieci. W związku z tym między innymi Netflix i YouTube byli zmuszeni obniżyć domyślną jakość transmitowanych treści, bo ich serwery rozgrzewały się do czerwoności.

Oberwał również Microsoft, który w tym wyjątkowym czasie zwrócił się z uprzejmą prośbą do deweloperów gier, by nie zapychali sieci Xboksa dużą ilością aktualizacji. Sugeruje, żeby do udostępniania aktualizacji wybierali czas poza największym ruchem, gdy gra mniejsza liczba graczy. Chodzi konkretnie o 4-godzinne nocne okno i tylko od poniedziałku do czwartku. Piątek oraz weekend to dni, podczas których gra zdecydowanie najwięcej ludzi i to nie jest dobry moment na udostępnianie aktualizacji.

Prośba o stosowanie się do tych ograniczeń skierowana jest na razie jedynie na rynek Ameryki Północnej, która staje się właśnie nowym światowym centrum pandemii. Stosowanie się do tych zaleceń jest tak istotne dlatego, że w 2020 roku aktualizacje gier to z reguły nie są już drobne patche o rozmiarach zaledwie kilku megabajtów. W najbardziej skrajnych przypadkach aktualizacja może zajmować nawet ponad sto gigabajtów. Taka aktualizacja udostępniona milionom graczy jednocześnie na całym świecie może mocno przyblokować łącza.

Źródło: New York Times

wojciechblachno