Easter egg w Wiedźminie 3 odnaleziony po kilku latach
Twórca internetowy pod pseudonimem xLetalis od dłuższego czasu poluje na przeróżne smaczki pozostawione przez deweloperów w Wiedźminie 3. Kilka dotyczyło postaci Vivienne i jak się okazuje – jeden z nich był arcytrudny do znalezienia. Powodem była jego nieoczywistość, na co uwagę zwrócił nawet Philip Weber, projektant questów. W odpowiedzi na filmik influencera napisał post na Twitterze o wymownej treści: „Ciekawe, kiedy gracze odkryją ostatni sekret Vivienne”.
Nie trzeba było zbyt długo czekać na reakcję społeczności. Podchwyciła ona temat i podczas jednego z charytatywnych streamów zaczęła wypytywać dewelopera o kolejne wskazówki. Powiedział on, że easter egg „jest na Skelliige i że „sięga nieco dalej, niż można by się tego spodziewać”. Zagadkę właśnie udało się rozwiązać, co rzecz jasna udokumentował xLetalis. O co więc dokładnie chodziło? Tak tylko jeszcze przestrzegę – jeśli jeszcze nie graliście w Krew i Wino, to poniższy akapit będzie obfitował w spoilery.
Po zdecydowaniu się na tę opcję, postać zacznie podróżować po całym świecie. Na samym początku uda się do Novigradu, a potem (w większości przypadków) do Skellige. Tutaj w końcu przydała się wskazówka dana przez dewelopera. No więc xLetalis przyspieszył czas i okazuje się, że faktycznie – Vivienne faktycznie umiera dokładnie po siedmiu latach i jej ciało można odnaleźć na archipelagu wysp. Nie da się ukryć, że mówimy o naprawdę ciekawym easter eggu.
Co ciekawe, został on już wspomniany w 2020 roku na łamach niemieckiego portalu GameStar. Podczas wywiadu z kilkoma deweloperami padła wzmianka o tej ciekawostce. Teraz udało się to udokumentować anglojęzycznemu influencerowi. Warto zaznaczyć, że to najprawdopodobniej nie koniec tego typu odkryć – podobno deweloperzy ukrywali mnóstwo takich smaczków w ostatniej fazie produkcyjnej gry.
Źródło: YouTube, PC Gamer